Sample Image




rzekł, westchnąwszy, daj WPan zadatek. —
— Ale tylko półtora złotego za siano, mówił Lejba.
— A WPanże sam dawałeś dwa złote
i kwarto wódki!
zawołał włościanin, żałośnie załamując ręce.
— Jak drudzy dają, odpowiedział Lejba, tak i ja dam. Dość półtora złotego. Teraz nie wiosna. —
— Dość! dość! dość!
— krzyknęli na około Żydzi.
— Nu! mówił Lejba, jaki ty głupi!
Kiedy ja tobie daję tyle ile inni, ty jeszcze płaczesz!
Słuchaj kochaneczku, wieź to siano na rynek i mów tam, _ze _je przedałeś mnie za dziesięć złotych, a zato weźmiesz odemnie pół kwarty wódki borysza. Czy bierzesz zadatek?

— Żeby wam Pan Bóg nie pamiętał naszej krzywdy! mówił włościanin, ocierając łzy. Jleż mnie dajesz zadatku? —
— Bracie gospodarzu! zawołał Pan Podstolic.
Nie kończ z nimi. Ja ci dam ośm złotych za ten wóz siana. Wieź za mną. —
— O wybawicielu mój! krzyknął włościanin. — Precz łotry! albo was tą dębiną.....
— Już ja kupiłem to siano! to moje! wołał Lejba. Gwałt! gwałt! rozboj! rabunek! —
— Aj gwałt! rozboj! aj gwałt!
— Zewsząd wołali Żydzi, zabiegając włościaninowi drogę i zatrzymując mu konia.
— Nie lokaj się! wołał Pan Podstolic. Siniało jedź obok mnie.
Wy jeszcze nie kupiliście tego siana. Nie powinniście krzywdzić włościan, podstępnie zbijając im ceno.
Wykraczacie też przeciw prawu, które wam zabrania przejmować za miastem włościan, wiozących na targ produkta. Marcinie! uprzątnij mu drogę, —
— Co nam te prawa!
Nam trzeba jeść! — wołali Żydzi, rozbiegając się na widok Marcina, który z marsową miną maszerował krokiem podwójnym naprzód.
— Rozbojniki! rozbojniki!
krzyczeli na około Żydzi. — Czy to panowie tak robią? Czemu inni panowie milczkiem przejechali, każdy myśląc o swoim interesie? —
— J ty im wierzysz ? wołali na włościanina.
On weźmie twoje siano i nic nie zapłaci.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 Nastepna>>