Sample Image




— mówił Pan Podstolic, wskazując na kałamaszki ciężko ciągnione przez mizerne koniska i naładowane czapkami lisiemi.
— Ci, odpowiedział Władysław, wiozą, wielki towar na jarmark: kredkę i główkę. —
— Tak jest, rzekł Pan Podstolic.
Ale te wozy powrócą naładowane towarami, za te same produkta, które teraz włościanie na tych skrzypiących drabinach ciągną.
Te owce, cielęta, miód, zboże, siano, przeszedłszy przez ręce Żydów, zostaną spożyte na jarmarku; włościanie, opłaciwszy akcyzę, bramne, brukowe, targowe i wódkę po
karczmach, z niczem powrócą do domu; a Żydzi, którzy z niczem tu jadą, korzystając z ciemnoty włościan, a częstokroć i z nagłych potrzeb właścicieli włości, napełnią, swe
kieszenie i wozy. A ci czego jadą?
— dodał wskazując na długie rzędy powózek jednokonnych, krótkich, wysoko rohożami nakrytych, ciężko ciągnionych, i na bryki długie, czworokonne, płótnem powleczone,
głęboko tor w drogę gniotące.
— Tak jest, odpowiedział Władysław, oni jedni jadą na jarmark.

— Oni jedni, rzekł Pan Podstolic, i oni jedni zeń skorzystają, porobią między sobą zamiany i rozjadą się na powrót; a ta okolica, nie mając nic dać im w zamianę za te
towary, tyle tylko ich pozyszcze, za ile ci przybysze spożyją tutejszych pokarmów; albo, jeśli grosz jaki zabłąkał się od rocznych wydatków.
przetoczy się i ten w ich ręce, bez żadnej dla okolicy korzyści; gdyż wzięte zań towary będą, spożyte bez reprodukcii.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 Nastepna>>