Sample Image




— Drudzy zaś krzyczeli: — Będzie on kontent z tego siana: pokusił się napozor, a ono zgniłe.....
Wszelako powoli cichła burza: jeden po drugim Żydzi udawali się do innych wozów pomagać rozpoczętym z równymże zgiełkiem targóm.
Uwolniony włościanin, z nadzieja ale i z bojaźnią, żeby się nie sprawdziły ostatnie przepowiadania Żydów, poglądał na Pana Podstolica, który, dla ubeśpieczenia go, dał mu
trzy złote zadatku i kazał jechać otok siebie. Zbliżyli się do przeprawy.
Prom przybił do brzegu, kilka pojazdów śpieszyło zabrać miejsce, niedopuszczając pokornych drabin włościańskich; pan Podstolic nim sam wjechał, kazał pierwej swego włościanina
umieścić. Nie śmieli przewoźnicy opierać się Panu.
Kilkunastu pieszych wcisnęło się z tłomoczkami między pojazdy a jeden chłopiec odarty, lecz żwawy, uśpiał wciągnąć za sobą krowo.
Natarczywość jego, zręczność i wesołość ubeśpieczyły mu miejsce i ściągnęły nań uwagę obecnych. Odbito od brzegu.
Tym czasem jeden z pieszych, młody, lecz jak Cygan ogorzały, z fajką w zębach i z małym tłomoczkiem na kiju, wpatrując się w chłopca z krową, zawołał: — Antoś! to ty?

— Bartek! — wzajemnie zawołał chłopiec i skoczył mu do szyi.
— A nasi rodzice? — pytał Bartek, uściskając czule chłopca.
— Żyją i weseli, odpowiedział Antoś;
ale biedni; dobrze żeś już powrócił; przynajmniej im pomożesz. I ja uczę się ślosarstwa. Ależ jak ty
długo wędrowałeś!

— Trzy lata bratuniu. Napatrzyłem się i nauczyłem się wielu pięknych rzeczy. Odpowiedział Bartek, oglądając się na obecnych i przybierając poważną minę.
— Teraz niech schowają sio przedemną wszyscy ślosarze tutejsi. A tyż dawno u majstra?

— Zaraz po twojem odejściu, rzekł Antoś, umieścili mię rodzice u Filipa, gdzie i ty byłeś. —
— Nie wiele od niego nauczysz się, mówił chełpliwym tonem Bartek.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 Nastepna>>