Sample Image




A tak mój kochany Panie, sam Pan uznasz, że cechy są przyczyną i rzemieślników nędzy i publiczności straty, która za złe wyroby drożej nad słuszność płacąc ubożeje.
Bądź pan zdrów. Jeśli będzie potrzeba jakiej ślosarskiej roboty, proszę pytać o Kartka Kowalewicza.

Prom właśnie przybił: piesi zaczęli przeskakiwać na brzeg, i Bartek, rospytawszy się u brata, gdzie może znaleźć rodziców, pośpieszył przed pojazdami.
Ledwo zjechał z promu pojazd P. Podstolica, przyskoczyli strażnicy z cieńkiemi prętami żelaznemi, szukając gorzałki. Próżno im zaręczał P.
Podstolic, że jej nie ma: próli bez względu wszystkie kątki. Władysław z oburzeniem na nich fukał; lecz P. Podstolic go hamował.
— Przykra to zaiste, mówił, rewizija; wszelako nie gniewam się na to, acz z tego jedynie względu, że odstręcza od przywożenia tej trucizny.
Wysoka cena jej w miastach wstrzymuje cokolwiek od pjaństwa mieszczan; potonęliby w gorzałce, gdyby o połowę była tańsza.

W tej chwili znowu ich oskoczyli drudzy strażnicy, rewidując, czy nie wiozą towarów na jarmark, a nic nie znalazłszy prosili na wódkę.
Bojąc się, aby nie zmuszali do rozrzucania tłomoków, musiał opłacić sio P. Podstolic.
Ale, zaledwo znowu kilka kroków ujechali, oskoczyli jeszcze inni strażnicy, rewidując, czy nie wiozą mięsa, masła, lub innych, należących do podatku konsumpcijnego artykułów.
I tym sio. jeszcze P. Podstolic opłacił.
A biedny włościanin, który go z sianem nieodstępował, z płaczem musiał oddawać: bramne, brukowe, rynkowe, konsumpcijne, targowe, — po kilka wprawdzie groszy wynoszące podatki,
lecz które mu znaczną część jego siana zagarnęły.
—Od czasu przyłączenia tej Prowincii, — mówił P.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 Nastepna>>